Brazylia oszalała na punkcie Twittera. Począwszy od polityków, sportowców i celebrytów, a skończywszy na przeciętnych obywatelach wszyscy zakładają twitterowe konta.
Ilość użytkowników Twittera w Brazylii rośnie w zastraszającym tempie. Brazylia przegoniła czołówkę najbardziej rozwiniętych krajów. Wśród nowinek technologiczno – internetowych zawsze dominują takie państwa jak: Stany Zjednoczone czy Japonia. Tym razem Brazylia wyprzedziła je w twitterowej manii, nie dając szans także Australijczykom, Brytyjczykom i Hiszpanom.
Ilość internautów korzystających z Twittera w Brazylii to ok. 15 proc., czyli prawie o 1/3 więcej niż w Stanach Zjednoczonych. W porównaniu to zeszłego miesiąca ilość wejść na Twittera z brazylijskich kont skoczyła aż o, uwaga, 71 procent!
Czas jaki Brazylijczycy poświęcają na tym mikroblogu to 36 minut, przy niespełna 32 dla Amerykanów, 26 dla Brytyjczyków i 11 dla Niemców, jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Ibope Nielsen.
Polaków w zestawieniu brakuje. Nikogo to nie dziwi. Najpopularniejszy użytkownik tego mikrologa to Barack Obama, a nie Lech Kaczyński. Polaków nie ogarnęła mania Twittera i już nie ogarnie. A kolony i spolszczenia Twittera takie jak corobi.pl, nie zyskały dużej popularności j już nie zyskają.
Źródło zdjęcia: en.wikipedia.org
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz