Największy na świecie sprzedawca detaliczny Wal-Mart znany jest z nowinek technicznych i usprawnień logistycznych. Wystarczy np. wspomnieć o wprowadzonych przez nich innowacyjnych chipach RFID. Po skasowaniu produktu w Wal-Marcie, informacja zawarta w jego kodzie kreskowym wysyłana jest do fabryki, z którą Wal-Mart współpracuje. Na jej podstawie fabryka produkuje automatycznie kolejną sztukę produktu, która właśnie została sprzedana w W-M. Oczywiście chipy takie były wprowadzone kilka lat temu. Ale to co dla Amerykanów jest już przeżytkiem, dla Polaków może być nowością. Nieosiągalną?!
Niedaleko szukać. Wystarczy wybrać się do naszego wschodniego sąsiada na Litwę. Nawet oni już przegonili Polskę pod tym względem. Co prawda, może nie słyszeli o chipach RFID, ale za to posiadają w marketach maszyny-kasy. Podchodzi się samemu do takiej maszyny, przesuwa kod kreskowy w oznaczonym miejscu, po czym płaci kartą kredytową lub po prostu wrzuca się pieniądze: banknoty lub monety.
Jak to się dzieje, że nawet w takiej miejscowości jak Kłajpeda, można znaleźć takie markety? Nie da się ich natomiast zlokalizować, ani we Wrocławiu, ani w Krakowie?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz